CZ.2
Wzięłam ze sobą tylko rzeczy, które na prawdę potrzebuję. To była szczoteczka do zębów, ubrania, no i oczywiście najważniejsze, czyli moja gitara. Zmieściłam się akurat w ośmiu kilogramach. Resztę dokupię na miejscu. Poszłam spać. Śniło mi się coś bardzo dziwnego... Byłam tam ja i jakaś dziewczyna, która śpiewała obok mnie piosenkę... Nigdy takiej nie słyszałam, ale ta piosenka była w języku Hiszpańskim. Szczególnie utkwił mi w głowie jeden fragment tej piosenki:
Ahora se, todo es diferente,
Veo que nada nos detiene
Yo lo sé, mi mejor amiga eres tú
Nie wiem co to jest, ale sprawdziłam tłumaczenie tej piosenki w internecie znaczy to coś jakby śpiewała, to Lena, bo w ostatnim wersie " Yo lo sé, mi mejor amiga eres tú " Znaczy to coś w tym stylu. Nie jestem pewna czy dokładnie bo patrzałam w tłumaczu "Moją przyjaciółką jesteś ty..." Lena. Od razu o niej pomyślałam, ale ta w śnie to nie była ona. Miała brązowe włosy z ombrę na końcówkach, robione rozjaśniaczem, długie nogi, była ładna i ładnie śpiewała. Nie mam pojęcie kto to mógł być. Spojrzałam na zegarek. To już 7:00 ! Za godzinę mam samolot! Wybiegłam z domu, wzięłam tylko walizkę i zamówiłam taksówkę. Dojechałam.
C.D.N. |Marcessca

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz